
Ogrzewanie jest najdroższą pozycją w kosztach utrzymania obiektu noclegowego – niezależnie od tego, czy prowadzisz apartament w mieście, domki nad jeziorem, czy pensjonat w górach. I nie zmieni tego żaden sezon: rachunek za ciepło zjada marżę zarówno wtedy, gdy energia drożeje, jak i wtedy, gdy tanieje, bo w wynajmie krótkoterminowym płacisz za komfort gościa, a nie za własną wygodę.
Warto od razu wyprostować częste nieporozumienie: przedsiębiorcy wrócili do w pełni rynkowych rozliczeń za energię już 1 stycznia 2025 r. Cena maksymalna dla mikro-, małych i średnich firm (693 zł/MWh netto) obowiązywała tylko do końca 2024 roku. To, co skończyło się 1 stycznia 2026 r., dotyczyło gospodarstw domowych – zniknęła cena mrożona na poziomie 500 zł/MWh netto.
Dla gospodarza oznacza to jedno: jeśli prowadzisz obiekt w ramach działalności gospodarczej, żadna „tarcza” nie osłania Cię od dwóch lat i cena, którą płacisz, wynika wyłącznie z umowy ze sprzedawcą. Kontekst rynkowy na 2026 rok wygląda tak:
Wniosek dla gospodarza jest prosty: na cenę energii nie masz wpływu, na zużycie i na sposób jego kontroli – masz. I właśnie tam są pieniądze do odzyskania.
W tym artykule znajdziesz: wymagane prawem temperatury w pomieszczeniach, porównanie źródeł ciepła pod kątem kosztu i czasu wdrożenia, listę miejsc w obiekcie, które zużywają najwięcej energii, oraz sposób na powiązanie ogrzewania z kalendarzem rezerwacji, żeby nie grzać pustych pokoi.

Zacznijmy od tego, czego nie da się obejść. Wymagania dla pomieszczeń przeznaczonych na stały i czasowy pobyt ludzi określa rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12 kwietnia 2002 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie (tekst jednolity: Dz.U. 2022 poz. 1225). Tabelę temperatur obliczeniowych ogrzewanych pomieszczeń znajdziesz w § 134 ust. 2, a wymagania dla samych instalacji grzewczych – w rozdziale „Instalacje ogrzewcze”, czyli w § 132 i kolejnych.
Ostatnia zmiana rozporządzenia to Dz.U. 2024 poz. 726 (rozporządzenie Ministra Rozwoju i Technologii z 9 maja 2024 r.), obowiązująca od 15 sierpnia 2024 r. Uwaga: dotyczyła głównie sytuowania budynków na działce i stosowania elementów drewnianych – nie zmieniła przepisów o ogrzewaniu ani tabeli z § 134. Do sierpnia 2026 r. jest to najnowsza nowelizacja tego aktu.
Najważniejsze wartości z punktu widzenia obiektu noclegowego:
| Temperatura obliczeniowa | Przykłady pomieszczeń wskazane w § 134 ust. 2 |
| +24°C | łazienki, rozbieralnie-szatnie, umywalnie, natryskownie, hale pływalni |
| +20°C | pomieszczenia przeznaczone na stały pobyt ludzi bez okryć zewnętrznych: pokoje mieszkalne, przedpokoje, kuchnie indywidualne z paleniskami gazowymi lub elektrycznymi, pokoje biurowe, sale posiedzeń |
| +16°C | pomieszczenia pracy bez okryć zewnętrznych, niewymagające podwyższonej temperatury (m.in. hale produkcyjne, sale gimnastyczne, kuchnie z paleniskami węglowymi) |
| +12°C | magazyny wymagające stałej obsługi, hole wejściowe |
| +8°C | klatki schodowe w budynkach mieszkalnych, hale sprężarek, pompownie |
| +5°C | pomieszczenia nieprzeznaczone na pobyt ludzi: magazyny bez stałej obsługi, garaże indywidualne, hale postojowe |
Dwie rzeczy, o które warto dopytać projektanta, zanim przepiszesz tę tabelę do swojej dokumentacji:
Pokoje dla gości nie są w rozporządzeniu wymienione wprost. Tabela posługuje się kategorią „pomieszczenia przeznaczone na stały pobyt ludzi” i przykładem „pokoje mieszkalne”. Pokój hotelowy, apartament na doby czy sypialnia w domku klasyfikuje się do tej kategorii, czyli +20°C, ale jest to wykładnia, a nie dosłowny zapis. Tak samo recepcja i sala konferencyjna – najbliższe im pozycje w tabeli to „pokoje biurowe” i „sale posiedzeń”, również +20°C.
Pełna tabela jest szersza niż powyższy wyciąg. Przed decyzjami projektowymi sprawdź aktualne brzmienie § 134 ust. 2 w ISAP lub skonsultuj się z instalatorem.
Praktyczny wniosek: łazienka jest w Twoim obiekcie najdroższym pomieszczeniem do ogrzania, bo wymaga o 4 stopnie więcej niż pokój. To ona, a nie sypialnia, powinna być pierwszym miejscem, w którym szukasz oszczędności – przez ogrzewanie strefowe, drabinkę z termostatem i harmonogram zamiast pracy non stop.
13 czerwca 2025 r. na stronach Rządowego Centrum Legislacji opublikowano projekt całkowicie nowego rozporządzenia w sprawie warunków technicznych (nr RCL 12398903), które ma zastąpić akt z 2002 roku. Projekt wdraża unijną dyrektywę 2024/1275 o charakterystyce energetycznej budynków i zapowiada m.in. standard budynku zeroemisyjnego dla nowych budynków oraz obowiązek wyposażania systemów technicznych w nowych obiektach w urządzenia do automatycznego sterowania, regulacji i monitorowania – o ile jest to wykonalne technicznie i uzasadnione ekonomicznie.
Stan na sierpień 2026 r.: to wciąż projekt. Konsultacje i uzgodnienia zakończono, raport z konsultacji opublikowano 14 maja 2026 r., a deklarowany termin wydania rozporządzenia to 20 września 2026 r. Do tego czasu obowiązuje akt z 2002 roku, a ostateczna treść nowych przepisów może się różnić od wersji konsultacyjnej.
Dla gospodarza to sygnał, którego nie warto ignorować: automatyka grzewcza z opcji staje się standardem. Jeśli planujesz remont lub budowę domków na wynajem w perspektywie 2-3 lat, projektuj instalację od razu ze sterowaniem strefowym – dołożenie go później kosztuje wielokrotnie więcej.

Od 28 kwietnia 2023 r. właściciel lub zarządca ma obowiązek przekazać najemcy świadectwo charakterystyki energetycznej przy zawarciu umowy najmu, a najemca nie może się tego prawa zrzec. Brak świadectwa jest wykroczeniem z art. 41 ustawy o charakterystyce energetycznej budynków – grzywnę (od 20 do 5 000 zł, zgodnie z ogólnym limitem z Kodeksu wykroczeń) orzeka sąd. Świadectwo jest ważne 10 lat i wystawiane dla budynku lub jego części, a nie dla pojedynczej umowy. Uwaga praktyczna: jeśli wynajmujesz pojedynczy lokal, certyfikat całego budynku nie zawsze wystarczy – potrzebujesz dokumentu dla przedmiotu najmu.
W praktyce interpretacje różnią się w odniesieniu do najmu krótkoterminowego. Ustawa nie różnicuje najmu ze względu na długość, więc formalnie obejmuje też pobyt kilkudniowy – część prawników nazywa to wprost absurdem legislacyjnym. Kluczowe jest jednak rozróżnienie: usługa zakwaterowania rozliczana na doby hotelowe nie jest najmem w rozumieniu prawa cywilnego, więc obowiązek przekazania świadectwa gościowi pozostaje sporny. Inaczej wygląda sytuacja, gdy oddajesz obiekt operatorowi w modelu podnajmu albo wynajmujesz go długoterminowo choćby przez część roku – wtedy świadectwo miej.
Sprawdź też wyłączenia z art. 3 ust. 4 ustawy, bo dla sezonowych obiektów bywają decydujące. Świadectwa nie sporządza się m.in. dla:
Domek letniskowy otwierany na sezon albo mała chatka w gospodarstwie mogą więc w ogóle nie wymagać dokumentu. Przy modelu czysto usługowym warto potwierdzić sytuację z księgowym; sam dokument bywa zresztą przydatny, bo pokazuje, gdzie budynek traci ciepło.
Kolejność ma znaczenie. Najczęstszy błąd gospodarzy to kupowanie nowego źródła ciepła do nieszczelnego budynku – wtedy nowa, droga instalacja grzeje ulicę tak samo skutecznie jak stara.
Krok 1: szczelność i izolacja. Uszczelnienie i regulacja okien, wymiana zużytych uszczelek, docieplenie dachu lub stropu nad ostatnią kondygnacją oraz stropu piwnicy. To najniższy koszt na zaoszczędzoną kilowatogodzinę i jedyne działanie, które opłaca się zawsze, bez względu na wybrane paliwo.
Krok 2: sterowanie. Termostaty programowalne w każdej strefie, czujniki otwarcia okna odcinające grzanie, temperatura obniżona między pobytami. Opisujemy to szerzej niżej, bo w wynajmie krótkoterminowym to najbardziej niedoszacowany punkt.
Krok 3: źródło ciepła. Dopiero teraz. I najlepiej wtedy, gdy poprzednie dwa kroki są odrobione, bo wówczas dobierzesz mniejszą, tańszą moc.
| Rozwiązanie | Koszt wdrożenia | Koszt eksploatacji |
| Termostaty i czujniki okien | bardzo niski | brak |
| Klimatyzacja inwerterowa (split z funkcją grzania) | niski/średni | niski przy dodatnich temperaturach |
| Pompa ciepła powietrze-woda | wysoki (ok. 25-65 tys. zł z montażem) | najniższy przy dobrej izolacji |
| Kocioł gazowy kondensacyjny | średni | zależny od taryfy gazu |
| Grzejniki i maty elektryczne | najniższy | najwyższy |
| Fotowoltaika + magazyn energii | wysoki | obniża rachunek za prąd, nie zastępuje źródła ciepła |

Kilka uwag do liczb, bo to one decydują, a nie moda:
Pompa ciepła powietrze-woda to dziś domyślny wybór dla obiektów wolnostojących, ale sensowna tylko w budynku o przyzwoitej izolacji i najlepiej z ogrzewaniem niskotemperaturowym. Wydatek rzędu 25-65 tys. zł z montażem zwraca się przez lata, więc liczy się realne obłożenie w sezonie grzewczym, a nie samo zestawienie cen paliw.
Pompa ciepła nie zawsze bije gaz – to zależy od liczb. Nowoczesne urządzenia osiągają sezonowy współczynnik SCOP rzędu 3-4,5, czyli z jednej kilowatogodziny prądu robią kilka kilowatogodzin ciepła. Przy pełnej rynkowej cenie prądu dla firm i SCOP na poziomie 3-3,5 koszt kilowatogodziny ciepła wychodzi ok. 0,30-0,43 zł, a z kotła gazowego kondensacyjnego – ok. 0,30-0,45 zł. To znaczy, że przewaga pompy jest realna, ale warunkowa: zależy od izolacji budynku, temperatury zasilania, taryfy i tego, ile prądu pokryjesz z własnej fotowoltaiki. Policz to na swoich rachunkach, zanim podejmiesz decyzję.
Fotowoltaika nie jest rozwiązaniem „na już”. Przy instalacji rzędu 8 kWp okres zwrotu szacuje się w 2026 r. na ok. 6-9 lat, a dołożenie magazynu energii daje zwykle 6-10 lat, zależnie od tego, jaką część produkcji zużyjesz na miejscu. W net-billingu decyduje autokonsumpcja, bo ceny odkupu nadwyżek są niskie – rozliczeniowa cena miesięczna RCEm za kwiecień 2026 r. wyniosła 132,92 zł/MWh, najmniej w historii tego systemu, podczas gdy zakup z sieci kosztuje ponad 1 zł za kWh. Sprzedaż nadwyżek jest rozliczana ze współczynnikiem korekcyjnym 1,23, co poprawia rachunek, ale nie odwraca proporcji. W obiekcie noclegowym z klimatyzacją i basenem, gdzie szczyt zużycia wypada w lipcu razem ze szczytem produkcji, opłacalność wygląda znacznie lepiej niż w domu jednorodzinnym.
Uwaga na programy dotacyjne – i na ich aktualny status. „Czyste Powietrze”, „Mój Prąd” i „Przydomowe Magazyny Energii” adresowane są do osób fizycznych i prosumentów, nie do firm. Stan na sierpień 2026 r.:
Przedsiębiorcy szukają wsparcia w programach regionalnych, funduszach wojewódzkich i naborach dla MŚP. Rolnicy i gospodarstwa agroturystyczne mają osobną ścieżkę: interwencję I.10.2 Planu Strategicznego WPR 2023-2027 obsługiwaną przez ARiMR, gdzie obszar B obejmuje mikroinstalacje fotowoltaiczne wraz z magazynami energii i pompami ciepła sprzężonymi z instalacją (do 200 tys. zł, refundacja do 65 proc.). Kolejny nabór planowany jest na 5 października – 3 listopada 2026 r. Dostępny jest też program Agroenergia z NFOŚiGW. Nabory zmieniają się w trakcie roku, więc przed inwestycją sprawdź aktualną listę na stronach NFOŚiGW, swojego WFOŚiGW i ARiMR.
Klimatyzacja inwerterowa bywa najbardziej niedocenianym rozwiązaniem w apartamentach: to jedno urządzenie, które latem sprzedajesz gościom jako udogodnienie, a w okresach przejściowych grzeje taniej niż grzejnik elektryczny. Starsze jednostki wymień – klimatyzator sprzed dekady, bez inwertera i z niższym SEER, potrafi zużywać nawet dwa razy więcej prądu przy tej samej pracy.
To najlepszy stosunek efektu do nakładu w wynajmie krótkoterminowym, bo obiekt noclegowy ma cechę, której nie ma mieszkanie: stoi pusty przez zaplanowaną z góry część miesiąca. Skoro wiesz z kalendarza, że najbliższy przyjazd jest w piątek o 16:00, nie ma powodu, by w czwartek utrzymywać w łazience 24°C.
Rozporządzenie wprost na to pozwala: § 134 ust. 9 dopuszcza ograniczenie dopływu ciepła w czasie przerw w użytkowaniu pomieszczeń. Warto jednak znać dolną granicę – § 134 ust. 6 wskazuje, że urządzenia regulacyjne powinny umożliwiać utrzymanie temperatury nie niższej niż 16°C w pomieszczeniach o temperaturze obliczeniowej 20°C i wyższej. Dlatego jako temperaturę podtrzymania przyjmij 16°C, a nie 15°C – poniżej tego progu rośnie też ryzyko zawilgocenia i pleśni w nieprzewietrzanym obiekcie.
Co warto wdrożyć:
Sensu nabiera to dopiero wtedy, gdy harmonogram grzania idzie za rezerwacjami, a nie za kalendarzem ściennym. Podstawą jest więc aktualna wiedza o tym, kiedy obiekt jest zajęty, a kiedy pusty – i o tym, ile godzin przed przyjazdem trzeba zacząć grzać.
To najczęstsza i najbardziej ryzykowna porada krążąca po branżowych poradnikach: „obniż temperaturę w zasobniku, zaoszczędzisz”. W obiekcie noclegowym jest odwrotnie – temperatura c.w.u. jest wartością regulowaną przepisami i barierą sanitarną, nie polem do cięć.
§ 120 ust. 2 warunków technicznych wymaga, by instalacja ciepłej wody zapewniała w punktach czerpalnych temperaturę nie niższą niż 55°C i nie wyższą niż 60°C. Ust. 2a wymaga dodatkowo, by instalacja umożliwiała dezynfekcję cieplną – a do jej przeprowadzenia potrzebne jest uzyskanie w punktach czerpalnych 70-80°C. Żeby mieć 55°C w kranie na końcu instalacji, w zasobniku trzeba utrzymywać wyraźnie więcej; służby sanitarne zalecają ponad 60°C na wypływie z podgrzewacza.
W wynajmie krótkoterminowym ryzyko jest wyższe niż w domu, bo między pobytami woda stoi w instalacji. Obniżenie temperatury w takim obiekcie to nie oszczędność, tylko zaproszenie dla bakterii – i realna odpowiedzialność, jeśli gość zachoruje.
Uwaga: od 24 czerwca 2026 r. obowiązują nowe przepisy sanitarne i dotyczą one wprost branży noclegowej. Rozporządzenie Ministra Zdrowia z 22 maja 2026 r. (Dz.U. 2026 poz. 748) zastąpiło akt z 2017 roku, a wraz z ustawą z 13 marca 2026 r. (Dz.U. 2026 poz. 605) wdraża dyrektywę (UE) 2020/2184. Kluczowa zmiana dla gospodarza: wprowadzono kategorię obiektów priorytetowych i obowiązek oceny ryzyka wewnętrznych systemów wodociągowych, obejmującej m.in. bakterie Legionella i ołów.
Do obiektów priorytetowych badanych pod kątem Legionelli zaliczono wprost obiekty przeznaczone do okresowego pobytu ludzi, czynne sezonowo lub związane z turystyką: hotele, motele, pensjonaty, ośrodki turystyczno-wczasowe i kempingi. Definicja obiektu priorytetowego obejmuje obiekty niemieszkalne, w których ponad 50 osób dziennie jest narażonych na ryzyko związane z wodą – mały apartament czy pojedynczy domek raczej się w tym progu nie mieści, ale pensjonat, ośrodek czy kemping już tak.
Jeśli prowadzisz obiekt tej skali, potraktuj to jako osobne zadanie na ten rok, niezależne od oszczędzania energii: ustal z sanepidem, czy jesteś obiektem priorytetowym, i przygotuj ocenę ryzyka instalacji.
Oszczędzaj więc gdzie indziej:

Zanim zaczniesz ciąć koszty, sprawdź, gdzie one w ogóle są. W obiektach noclegowych rozkład jest dość powtarzalny.
1. Gastronomia. Jeśli podajesz śniadania, kuchnia jest zwykle największym punktowym odbiornikiem: piece konwekcyjno-parowe, chłodziarki i zamrażarki pracujące non stop, zmywarka gastronomiczna, ekspres. Tu liczy się klasa energetyczna sprzętu i nawyki – duża zamrażarka do kilku produktów to najdroższy sposób ich przechowywania. Wymiana najstarszej chłodziarki bywa szybciej opłacalna niż jakakolwiek inwestycja w źródło ciepła.
2. Ciepła woda użytkowa. W wynajmie krótkoterminowym często pozycja numer dwa, a niemal zawsze niedoszacowana. Jak wyżej: szukaj oszczędności w przepływie i izolacji, nie w temperaturze.
3. Strefa wellness i urządzenia dodatkowe. Sauna, jacuzzi, basen, łaźnia. Ogromne pochłaniacze energii, a jednocześnie realny argument sprzedażowy. Zamiast wyłączać je całkowicie, ustaw okna dostępności – jacuzzi rozgrzewane na rezerwację, sauna w wyznaczonych godzinach, basen z pokrywą izolacyjną poza godzinami otwarcia. Pokrywa na basenie to jedna z najszybciej zwracających się rzeczy w całym obiekcie.
4. Wentylacja mechaniczna. Pracuje w tle, więc łatwo o niej zapomnieć. Sprawdź, czy masz odzysk ciepła i czy filtry nie są zapchane – zabrudzony filtr to wyższy pobór wentylatora i gorsza wymiana powietrza jednocześnie.
5. Część noclegowa i oświetlenie. Wbrew intuicji rzadko jest to pierwsza pozycja, o ile masz oświetlenie LED. Jeśli gdzieś zostały jeszcze halogeny, wymiana na LED zwraca się w miesiącach, nie latach. Pokoje z klimatyzacją zużywają więcej – to nie powód do rezygnacji, tylko do przeglądu i serwisu jednostek raz w roku.
6. Części wspólne. Korytarze, klatki schodowe, wiatrołapy. Przepisy pozwalają utrzymywać w nich wyraźnie niższą temperaturę niż w pokojach – klatka schodowa w budynku mieszkalnym to w tabeli § 134 ust. 2 zaledwie +8°C, a hol wejściowy +12°C. Wielu gospodarzy grzeje je jak pokoje z przyzwyczajenia. Czujnik ruchu na oświetlenie i osobna strefa grzewcza rozwiązują sprawę.
Jak to zmierzyć bez audytu: wpisz do arkusza odczyt licznika w pierwszym dniu każdego miesiąca i zestaw go z liczbą sprzedanych nocy z kalendarza rezerwacji. Po sezonie zobaczysz koszt energii na jedną sprzedaną noc – i to jest liczba, którą trzeba obniżać, a nie ogólny rachunek. Obiekt z wyższym rachunkiem i wyższym obłożeniem jest w lepszej sytuacji niż obiekt z niższym rachunkiem i pustymi pokojami.
Oszczędzanie ma granicę – poniżej pewnego poziomu komfortu pojawiają się jednogwiazdkowe opinie o zimnym pokoju, a te kosztują więcej niż cała zima ogrzewania. Dlatego drugą połową równania jest strona przychodowa. Cztery rzeczy, które możesz zrobić bez żadnej inwestycji w instalację:
1. Rozdziel cennik na sezony, zamiast ukrywać koszt energii w jednej stawce. Zima ma inną strukturę kosztów niż lipiec, więc nie powinna mieć tej samej ceny za noc. Osobne stawki dla różnych okresów prowadzisz w Multi-Cenniku – dzięki temu podwyżka na sezon grzewczy jest decyzją policzoną, a nie odruchem w połowie stycznia.
2. Premiuj dłuższe pobyty i skracaj luki w kalendarzu. To polityka cenowa, nie technologia: każde wychłodzenie i ponowne rozgrzanie obiektu jest kosztem, którego nie widać w rachunku osobno. Dwa pobyty pięciodniowe są tańsze w obsłudze niż pięć pobytów dwudniowych przy tym samym obłożeniu – mniej rozgrzewań, mniej przyjazdów, mniej sprzątań.
3. Podejmuj decyzje na danych, nie na wrażeniach. Statystyki obłożenia i raporty finansowe pokazują, które miesiące faktycznie zarabiają, a które utrzymujesz z przyzwyczajenia. Zestaw je z rachunkami za energię i policz koszt energii na jedną sprzedaną noc. Bywa, że zamknięcie obiektu na dwa najsłabsze tygodnie lutego jest rozsądniejsze niż rezygnacja z całego sezonu zimowego – ale tego nie widać bez liczb.
4. Zwiększ udział rezerwacji bezpośrednich. Prowizja OTA od jednej zimowej rezerwacji potrafi kosztować więcej niż tygodniowe ogrzewanie apartamentu. Kalendarz rezerwacji na stronie www pokazuje gościowi wolne terminy wprost na Twojej stronie, a synchronizacja z OTA utrzymuje jedną, spójną dostępność między portalami i kanałem własnym – czyli chroni Cię przed overbookingiem, gdy w szczycie sezonu rezerwacje spływają z kilku źródeł naraz.
Aplikacja BedBooking – kalendarz rezerwacji online dla obiektów noclegowych – trzyma te elementy w jednym miejscu: kalendarz, cennik, dostępność w kanałach sprzedaży i statystyki, a mobilna recepcja daje do nich dostęp z telefonu. Jeśli prowadzisz domki na wynajem, gospodarstwo agroturystyczne albo glamping, korzyść jest bardzo praktyczna: wiesz z wyprzedzeniem, kiedy który obiekt jest zajęty, więc wiesz, kiedy trzeba go rozgrzać – i kiedy nie trzeba.
Każdego dnia BedBooking pomaga tysiącom małych i średnich gospodarzy na całym świecie. Zacznij korzystać za darmo i bez zobowiązań przez 30 dni. Wystarczy tylko adres e-mail.
Ogrzewanie pozostaje najdroższą pozycją w budżecie obiektu noclegowego, a po zakończeniu osłon cenowych – dla firm już od 2025 roku – nie ma powodu oczekiwać, że rozwiąże się samo. Ale porządek działań jest jasny i nie wymaga wielkiego kapitału na start:
Sezon zimowy nie musi oznaczać zamknięcia obiektu. Musi oznaczać inną cenę, inne ustawienia i inne nawyki niż lipiec.